Audiobook — nagraliśmy pierwsze rozdziały
Książkę czyta autor. Pierwsze rozdziały są już dostępne w zakładce Audiobook.
Książkę czyta autor. Pierwsze rozdziały są już dostępne w zakładce Audiobook.
W tej części Huty nie ma już rolnika z prawdziwego zdarzenia. Piszę o dawnym życiu, bo dzisiejsze coraz częściej oznacza puste domy.
Ta sama bryczka, którą rodzice jechali do ślubu w 1948 roku, stoi dziś w stodole. Siedzenia wciąż obite bordo welurem.
Do 1963 roku Huta Głodowska nie miała prądu. Lampa naftowa, studnia i kocioł na drewnie to była cała technika domu.
Na karnawał organizowano bale składkowe. Przy harmonii i bębnie tańczono do rana, a o północy grano walczyka czekoladowego.
W każdą niedzielę Wielkiego Postu w kolejnych domach śpiewano gorzkie żale. Wieś bez prądu żyła sąsiedztwem.
Raz w tygodniu ze śmietany ubijano masło. Mama nosiła je na rynek do Lipna — pieszo, z koszem na ręku.
16 stycznia 1922 roku Franciszek i Waleria kupili gospodarstwo w Hucie Głodowskiej. Dokładnie sto lat później skończyłem tę książkę.
Franciszek wypłynął do Ameryki w 1911 roku, zostawiając w domu ciężarną żonę. Waleria nie czekała.
Po miesiącach pisania, rozmów i szukania dokumentów opracowanie o rodzinie Kępińskich i Hucie Głodowskiej jest gotowe.
Ten materiał jest dostępny dla członków rodziny.
Zaloguj się, aby zobaczyćTen materiał jest dostępny dla członków rodziny.
Zaloguj się, aby zobaczyćTen materiał jest dostępny dla członków rodziny.
Zaloguj się, aby zobaczyćTen materiał jest dostępny dla członków rodziny.
Zaloguj się, aby zobaczyć